„Bliskość w ruchu” w domowym zaciszu

Bliskość w Ruchu to przestrzeń na spotkanie rodzica z dzieckiem, wypełniona ideą uważnego „bycia” razem. W ciekawości i skupieniu na relacji. To czas wypełniony spontaniczną zabawą pomieszaną z czułością, która z czasem otwiera nowe drzwi do komunikacji opartej na zrozumieniu, ciekawości i dotyku. Do tej pory spotkania miały charakter grupowy, teraz chcemy dać Wam możliwość kontynuowania Bliskości w Ruchu w Waszych domach, w najbliższym gronie.

Zapraszamy Was dzisiaj na pełne radości i czułości spotkanie, proponując zabawy ruchowe dzięki którym będziecie mieć okazję na wzmocnienie waszej relacji.

Aby takie spotkanie mogło się wydarzyć, musicie najpierw poznać własne ciało. Dlatego zachęcamy Was do rozpoczęcia tego spotkania od aktywności skupionej na sobie samym. Jak mówiła Veronika Sherborne, twórczyni metody ruchu rozwijającego i inspiratorka idei Bliskości w ruchu:

Najważniejsze to czuć się w swoim ciele bezpiecznie, jak w domu.

Zacznij od poznania własnego ciała

  1. Połóżcie się na plecach, rozłóżcie ręce z dłońmi do góry. Możecie zamknąć na chwilę oczy i skupić się na oddechu. Możecie oddychać wspólnie, jednak ważniejsze jest aby każdy oddychał w swoim tempie – głęboki wdech, wydech. Dajcie sobie chwilę, 5 – 8 oddechów. Pomocne może być wyobrażenie, że w podłodze jest magnes, który was przyciąga i z każdym oddechem jesteście mocniej przyklejeni do podłogi, jesteście ciężcy, bardzo ciężcy…



  2. Powoli zacznijcie ruszać się na podłodze, jakbyście muskali ją swoim ciałem. A teraz czas na turlanie. Niech każdy poszuka swojego kierunku, może trzeba się wturlać pod stół? Albo pod łóżko? A może spotkam inne ciało, które turla się obok? Świetnie, odbijcie się od siebie i turlajcie dalej.



  3. Czas wstać. Zabawimy się w kaczuszki – złapcie swoje kostki kucając i tak spacerujcie po domu. Może zawędrujecie do łazienki? Albo na korytarz? W porządku!
  4. Wstajemy do pionu, czas się rozluźnić po tym. I teraz energicznie, bardzo mocno wytrząście z ciała wszystko co się napięło. Rozluźniamy! Trzęście ręką, nogą, głową, włosami, pupą, biodrami – tak, biodra i miednica są bardzo ważne, bo to one trzymają nasz ciężar i często są przeciążone. Do trzęsienia dokładamy dźwięk, możemy prychać jak koń, możemy krzyczeć jeśli mamy na to ochotę, możemy buczeć.

Czas na relację – propozycje zabaw

  1. „Jestem skałą” – bądź jak skała, której nie da się ruszyć, a dziecko niech będzie wiatrem, który początkowo delikatnie muska, a potem przybiera na sile. Łatwizna co? Dlatego stań na jednej nodze i rozłóż ręce do boku, a dziecko będzie delikatnym wiatrem ,a potem przybierze siłę huraganu. Pamiętaj, że Twoim najważniejszym zadaniem jest nie stracić równowagi. (Wskazówka – napnij pośladki i mięśnie brzucha – inaczej nie masz szans w tej zabawie. Jeśli chcecie, możecie się później zamienić rolami.
  1. „Wielbłąd” – jesteś na czworaka, dziecko leży na Twoich plecach. Może być Twoim pilotem, wskazywać drogę, w końcu jesteście drużyną! Z tej pozycji możesz powoli wstawać do pionu łapiąc dziecko za nadgarstki. Dla odważnych kolejny etap – wiatrak! Chwyć mocno za nadgarstki albo pod pachami dziecko i zacznij kręcić się jakby dziecko było skrzydłami wiatraka – co za frajda! (Wskazówka nr. 1 – dłonie układaj tuż pod ramionami, dzięki temu łatwiej utrzymasz ciężar. Na kolana możesz założyć ochraniacze albo podwinąć spodnie tak aby było bardziej miękko. Kolana nie lubią zbytniego obciążenia; Wskazówka nr. 2 – ważne aby nogi dziecka były luźne jak również tułów ciała. Pozwoli to poczuć mu to błogie uczucie kiedy ciało jest lekkie jak piórko).



  1. „Spacer zmysłów” – złapcie się za rękę, wybierzcie kto będzie przewodnikiem, a kto ślepcem. Ślepiec zamyka oczy, a przewodnik prowadzi go za rękę po całym domu. Starajcie się nic nie mówić. Bądź zmysłami ślepca, podsuń jego nos, aby powąchał, podaj mu coś do dłoni, wydmuchaj powietrze w szyjkę, wydobądź dźwięk blisko ucha. Pozwól mu poznać świat z innej perspektywy. Zamieńcie się rolami. (Wskazówka – im mniej słów tym lepiej skupić się na odbiorze zmysłami).
  1. „Więzienie” – usiądź i posadź dziecko miedzy nogami. Spleć ręce i nogi wokół niego. Nie pozwól mu się wydostać. (Wskazówka – w tym ćwiczeniu ważne są dwie rzeczy – użycie każdej części ciała przez dziecko aby się wydostać. Zachęcaj je do używania środka ciała, bioder, brzucha do „rozpychania się).



  1. „Swobodny taniec” – włączcie Waszą ulubioną piosenkę i tańczcie wspólnie, na kanapie, na fotelu, na balkonie, szybko, wolno – jak chcecie, jak lubicie. (Wskazówka – nie podlega to żadnej ocenie, tańczcie jakbyście byli sami w pokoju:).



Czas na relaks – propozycja masażu

Czas na wspólny odpoczynek i odprężenie. Wykonujemy masaż – najpierw my masujemy dziecko, a później jeśli dziecko będzie miało ochotę może zrobić masaż rodzicowi. Poniższy tekst wierszyka masażyka zaczerpnięty zostały z tradycyjnych zabaw oraz literatury:

M. Bogdanowicz “Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki”:

Słoń na wycieczce

Szedł sobie słoń na wycieczkę, (z wyczuciem naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
z tyłu na plecach miał teczkę, (rysujemy palcem prostokąt)
nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę)
i kiwał na boki głową. (ujmujemy ciało dziecka i lekko kołyszemy na boki)
Wolno szedł słonik, szurając nogami jak wielkie kloce. (naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni)
Tak ociężale jak… słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry)
szedł sobie wolniutko po drodze.

Wskazówka – masaż można zrobić przy włączonej muzyce skupiając się na ugniataniu, delikatnym głaskaniu, podnoszeniu każdej kończyny osobno, aby swobodnie „wisiała” w waszych rękach.

Muzyczna inspiracja:

Ilość czasu potrzeba na wykonanie ćwiczeń ruchowych jest zależna od każdego z Was. Nie chodzi o to aby się wyrobić w jakimś standardzie, a żeby dostosować propozycję jak najlepiej do Waszych potrzeb i możliwości czasowo – przestrzennych.

Gorąco zachęcamy Was do praktykowania Bliskości w Ruchu w Waszych domach!